NewsNOWY TOMYŚL

Burmistrz odpowiada radnemu: Katastrofa? Takie słowa to nadużycie4 min na czytanie

News - Burmistrz odpowiada radnemu: Katastrofa? Takie słowa to nadużycie - myregion

– Fakty podniesione przez radnego Tomasza Matusiaka zostały przytoczone wybiórczo i zinterpretowane pod z góry założoną tezę – uważa burmistrz Nowego Tomyśla, Włodzimierz Hibner odnosząc się do opinii radnego Matusiaka, o czym pisaliśmy TUTAJ. Zdaniem burmistrza, na ocenę wykonania budżetu jest za wcześnie. – Poczekajmy do końca roku! – mówi włodarz wskazując, w podobnej sytuacji są okoliczne samorządy – Grodzisk czy Wolsztyn. 

– Ciekawe wyniki daje zestawienie wykonania III kwartału w naszej gminie oraz porównanie ich na tle sąsiednich samorządów. Istotnie, wydatki majątkowe zostały u nas wykonane na kwotę 5,7 mln zł w stosunku do planowanych na cały rok 24 mln zł. Ale jest to wynik mieszczący się w normie! Gmina Grodzisk Wlkp. zaplanowała 15,5 mln zł, a zrealizowała w III kwartale na poziomie 4,8 mln zł. Wydatki majątkowe gminy Wolsztyn w połowie roku (nie odnalazłem niestety wyników za III kwartał) wyniosły nieco ponad 1,7 mln zł w stosunku do zaplanowanych ponad 22 mln – wyjaśnia Włodzimierz Hibner. 

Burmistrz przyznaje, że w jego poprzedniej kadencji wydatki majątkowe za III kwartał również było na niskim poziomie. – Dlatego słowa radnego Matusiaka o tegorocznym „katastrofalnym poziomie”, wynoszącym 23,9 proc., są co najmniej nieuprawnionym nadużyciem – zaznacza Hibner. – W ogóle uważam, że nie ma sensu ekscytować się procentami w stosunku do papierowego planu, ale porównywać realne wydatki w przeliczeniu na mieszkańca. Kwotowo nie jest najgorzej, gdyż w trudnych czasach wydaliśmy ponad 5,7 mln zł – przypomina burmistrz Nowego Tomyśla. 

– Doświadczony samorządowiec wie, że przy ambitnym i dużym planie inwestycyjnym nigdy nie uda się go zrealizować w całości. Wynika to z kilku powodów: niezawinionych opóźnień w zakresie projektowania lub uzyskiwania niezbędnych pozwoleń lub opinii, zmieniającego się dynamicznie otoczenia prawnego np. zmniejszenie dochodów gmin z tytułu zmian podatkowych, wprowadzenie nagłych regulacji obciążających zaplanowane budżety np. podwyżki dla nauczycieli. Oczywiście teraz głównym hamulcem jest ogłoszony na obszarze kraju w dniu 20 marca stan epidemii – tłumaczy Włodzimierz Hibner przekonując, że z ocenami należy poczekać do końca roku. 

– Właśnie rusza budowa ulicy Różanej za ponad 1,2 mln zł. Ponadto liczę, że w najbliższych tygodniach dojdzie do podpisania kolejnych umów w sumie na kwotę ok. 10 mln zł – przebudowy zaplecza sali sportowej przy SP nr 3 w Nowym Tomyślu oraz budowy nowego przedszkola dla 325 dzieci. – Szkoda, że radny nie zapoznał z najnowszym rankingiem (z 8 października) czasopisma samorządowego „Wspólnota” (link TUTAJ), a zakładam, że sekretarz gminy powinien znać ten miesięcznik (Tomasz Matusiak jest sekretarzem gminy Opalenica – przyp. red.). Wynika z niego, że gmina Nowy Tomyśl na wydatki inwestycyjne w przeliczeniu na jednego mieszkańca w latach 2017 – 2019 uzyskała najlepszy wynik w regionie: ponad 933 zł, co daje jej 52 miejsce na 267 miast powiatowych. Nasi sąsiedzi wydali znacznie mniej – Wolsztyn 710 zł (118 miejsce), a Grodzisk Wlkp. 571 zł (176 miejsce). Gmina Opalenica natomiast wydała 739 zł, czyli prawie 200 zł mniej na inwestycje na każdego mieszkańca. I właściwie to mógłby być najlepszy komentarz do zarzutu, że inwestycje w Nowym Tomyślu kuleją – mówi burmistrz. 

– Na koniec pozwolę sobie wyeksponować jeszcze jeden niezmiernie ważny aspekt związany z realizacją wydatków majątkowych, a chodzi o długi gmin. Jeśli p. Matusiak widzi belkę w moim samorządowym oku, to rachunek sumienia powinien zacząć od swojego macierzystego zakładu pracy. Kiedy zostałem burmistrzem Nowego Tomyśla, to zadłużenie gminy wynosiło prawie 30 mln zł. Przez niecałe 6 lat udało mi się zmniejszyć je o połowę (na 30 września wynosiło 15 mln 345 tys. zł). Z kolei w gminie, w której samorządowcem jest p. Matusiak dług na 30 czerwca (nie znalazłem nowszych danych) wynosi prawie 30 mln zł – i to przy dwukrotnie mniejszym budżecie od naszego! Gdyby przyjąć właściwe proporcje, to dług gminy Nowy Tomyśl powinien wynosić 60 mln zł – a mamy tylko 15 mln zł. Dlatego też wolę na chwilę lekko zaciągnąć hamulec ręczny, niż zaciągnąć koło młyńskie w postaci ogromnych zobowiązań na szyję mieszkańców i kolejnych pokoleń – kończy Włodzimierz Hibner. 

ŁR

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Radny wytyka problemy z realizacją budżetu: to jazda z zaciągniętym hamulcem!

Podziel się informacją ...
  • 9
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News