NewsNOWY TOMYŚL

Burmistrz nie da żadnych pieniędzy akademii piłkarskiej. Sprawą siedziby zajmuje się sąd2 min na czytanie

News - Burmistrz nie da żadnych pieniędzy akademii piłkarskiej. Sprawą siedziby zajmuje się sąd - myregion

Burmistrz Włodzimierz Hibner poinformował Nowotomyską Akademię Piłkarską, że nie podpisze z nią umowy, dzięki której stowarzyszenie otrzymałoby 7 tys. zł dotacji od gminy na działalność w tym roku. Przypomnijmy, że przyznana kwota była rekordowo niska, bo Akademia wnioskowała o 58 tys. zł. Dotację dla stowarzyszenia zmniejszono też przed rokiem, ale pieniądze w kwocie 35 tys. zł wypłacono. Teraz klamka zapadła, żadnych pieniędzy nie będzie. 

W piśmie przesłanym do Akademii Włodzimierz Hibner wyjaśnia, że jego decyzja „podyktowana została nagannym i nieakceptowalnym społecznie zachowaniem zarządu Akademii”. Jak tłumaczy włodarz, miało ono polegać na tym, że Akademia bezumowanie korzystała i korzysta z obiektu gminnego i nie chce oddać do niego kluczy. Dlatego – pisze burmistrz – nowotomyski ZGM został zmuszony do wniesienia pozwu do sądu w tej sprawie. Gminna spółka domaga się nie tylko opuszczenia przez Akademię pomieszczeń, ale i zapłaty ponad 4 tys. zł. Przypomnijmy, że plan zakładał, by w pomieszczeniach zajmowanych przez Akademię stworzyć archiwum ośrodka pomocy społecznej. 

Decyzja burmistrza o zmniejszeniu dotacji była krytykowana przez środowiska sportowe. Krytykowano też to, że Akademię chce się wyrzucić z siedziby. Rodzice dzieci już w czerwcu mówili nam, że Polonia to wizytówka Nowego Tomyśla. Podkreślali, że powinno się w sport inwestować, a nie wszystko niszczyć. – Bez żadnego uzasadnienia – dodawali, zwracając uwagę, że Akademia to prawie sto lat historii. 

Tymczasem burmistrz jest innego zdania. W przesłanym piśmie apeluje do Akademii, by ta „zaprzestała rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”. – Z wyciągu z Ewidencji Klubów Sportowych, prowadzonej przez Starostę Nowotomyskiego wynika, że klub został wpisany do tej ewidencji 27 lipca 2012 roku – pisze Włodzimierz Hibner. Ubolewa też nad tym, że „poprzez nieodpowiedzialne zachowanie osób dorosłych zarządzających klubem ucierpią dzieci”. 

Włodarz nie wyjaśnia jednak, na czym „nieodpowiedzialne zachowanie” miało polegać. Bo zarówno NAP, jak i inne kluby sportowe (im również zmniejszono dotacje), wielokrotnie prosiły o spotkanie z burmistrzem, na co ten nie wyrażał zgody. Piotr Kostecki, prezes Akademii, podejmował jednak próby negocjacji z ZGM odnośnie pomieszczeń, ale bez większych sukcesów. Stanowisko gminnej spółki, jak i urzędu, było niezmienne. Mimo tego, że jak twierdzi prezes klubu, burmistrz obiecał przed laty, że Akademii z siedziby nie wyrzuci. 

Sprawą pomieszczeń zajmuje się sąd. Jak udało nam się ustalić, strony wezwano do mediacji. Nie ma to jednak wpływu na dotację, której w tym roku nie będzie. Tym samym Akademia mająca w swoich szeregach ponad 150 wychowanków musi radzić sobie sama.

ŁR

Zdjęcie archiwalne, wykonane w czerwcu podczas oficjalnego zakończenia sezonu.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News