NewsNOWY TOMYŚL

Burmistrz nagrał film. Mówi o sporcie w gminie i o tym, że jego kalkulacje się sprawdziły4 min na czytanie

News - Burmistrz nagrał film. Mówi o sporcie w gminie i o tym, że jego kalkulacje się sprawdziły - myregion

– Dzisiaj króciutka pogadanka na temat sportu w Nowym Tomyślu i okolicach – zaczyna nagranie burmistrz Nowego Tomyśla, Włodzimierz Hibner. I zadaje pytanie, czy coś w ogóle dzieje się w tym temacie, czy też nie. A następnie sam na nie odpowiada, stojąc na tle toru dla rowerzystów (tzw. pumptrack), który jest w Nowym Tomyślu budowany. – Bardzo fajna sprawa, nie wszędzie one występują – zauważa burmistrz. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kolejna szkółka piłkarska zbiera na traktorek. Im też odmówiono pomocy

Włodarz wymienia, co w ostatnich latach w zakresie sportu zrobiono. Mówi o lodowisku za 2 mln zł, zmodernizowanej sali sportowej przy „trójce”, boisku wielofunkcyjnym przy „jedynce” czy remontach szatni sportowych w Jastrzębsku Starym i Borui Kościelnej. – To nie są małe inwestycje, bo każdy z tych „małych budyneczków” został odnowiony za 200 tys. zł – podkreśla Włodzimierz Hibner. Dalej opowiada też o tym, co jest planowane. A chodzi o boiska w Jastrzębsku Starym i Starym Tomyślu. – To jest temat bardziej odległy, ale w tym roku ma powstać dokumentacja. Realizacja? Myślę, że w przyszłym roku – zaznacza włodarz, przechodząc do planów jeszcze bardziej odległych. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jest klepisko, będzie boisko. Burmistrz obiecuje nowy obiekt w Starym Tomyślu

– Cały czas staramy się o środki zewnętrzne na budowę sali sportowej przy szkole w Borui Kościelnej. To duża inwestycja, wielomilionowa. Ale z drugiej strony Boruja Kościelna bardzo szybko się rozwija. Jest właściwie sypialnią Nowego Tomyśla – zauważa burmistrz. I tłumaczy, że dlatego wspomniana sala, które jeszcze nie ma, ale ma być, tylko niewiadomo kiedy, nie jest pierwszą inwestycją, na którą zdecydował się w tej właśnie miejscowości. – Widać, że jest trend na to, by ludzie się tam osiedlali (w Borui Kościelnej – przyp. red.). Dlatego trzeba stwarzać w takich miejscowościach odpowiedni klimat do życia. I przede wszystkim do rekreacji – akcentuje Włodzimierz Hibner. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Fiasko konkursu na dotacje sportowe, jedenaście klubów bez pieniędzy. Kto winny?

Burmistrz nawiązuje też do kwestii dofinansowań dla klubów sportowych. – Tutaj sytuacja jest bardziej złożona – podkreśla na wstępie. Wskazuje, że można się porównywać do innych samorządów, ale ocenia, że takie porównania są niewłaściwie. – Bo każda gmina rządzi się innym budżetem, ma inne zadania, inne priorytety – tłumaczy Włodzimierz Hibner. Przyznaje, że środki na sport mogłyby być większe i deklaruje on od co najmniej zeszłego roku, że tak się stanie. – Ale nie w tych realiach, które obecnie mamy – rozwiewa nadzieje, przypominając, że jest Covid. – I dlatego w zeszłym roku te środki pomniejszyłem i również w tym, planując budżet, z góry założyłem, że niestety, ta sytuacja będzie wyglądać tak, jak wygląda. – I widać, że tutaj jednak te moje kalkulacje się sprawdziły – zauważa burmistrz, dodając, że dlatego nie ma sensu wydawać dużo pieniędzy na działalność sportową, skoro jest ona zawieszona. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Drugi nabór wniosków dla klubów. Burmistrz nie wyklucza, że w kolejnych latach pieniędzy będzie więcej

– Oczywiście, jeżeli stan pandemii ustanie, to jestem skłonny znacznie większe środki przerzucić właśnie na sport amatorski. Ale należy również pamiętać o tym, że patrząc z perspektywy dobrych kilku lat, bardzo dużo klubów sportowych pojawiło się na naszej scenie. I tu też, niestety, obojętnie jaką ilość środków przeznaczymy, i tak przedstawiciele wielu klubów będą twierdzić, że otrzymują ich za mało – mówi szef nowotomyskiego ratusza, który wspomina też o konkursie ofert dla klubów sportowych. Wyjaśnia, że doszło do sytuacji, gdzie wiele klubów z przyczyn formalnych nie przeszło do etapu dofinansowań. – Ale żeby nie stała się krzywda dzieciom i młodzieży i żeby zachować pewną przyzwoitość, stwierdziłem, że w bardzo szybkim czasie ogłoszone zostanie kolejne postępowanie – podkreśla burmistrz. Na koniec wyraża nadzieję, że być może niektórzy działacze nauczą się w końcu pisać oferty rzetelnie, nie na kolanie i nie na ostatnią chwilę. 

ŁR 

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News