NewsWOLSZTYN

Burmistrz Lis: PKP Cargo zobowiązało się do uregulowania należności wobec Wolsztyńskiej Parowozowni. Czyżby?2 min na czytanie

News - Burmistrz Lis: PKP Cargo zobowiązało się do uregulowania należności wobec Wolsztyńskiej Parowozowni. Czyżby? - myregion

W środę (24.06.) podczas sesji rady miejskiej Wolsztyna radny Dominik Tomiak poruszył kwestię sytuacji finansowej Parowozowni. Jak stwierdził, niepokoją go doniesienia prasowe dotyczące m. in. niewywiązywania się PKP Cargo z płatności przypisanej jej części dotacji i wynikającego z tego braku środków na remonty i naprawy parowozów.

Jak podkreślił Wojciech Lis, PKP Cargo nie wypłaciło swojej części dotacji dla Parowozowni już w ubiegłym roku i nie płaci obecnie. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku każdy z czterech współorganizatorów zobowiązał się do przekazania Instytucji Kultury 600 tys. zł, a w roku 2020 – 800 tys. – z wyjątkiem Powiatu Wolsztyńskiego, który już po tym zobowiązani rękami radnych obciął dotację o połowę, wypłacił transze za styczeń i luty, a od marca nie płaci wcale.

– Wiem, że dyrektor Parowozowni, Wojciech Marszałkiewicz, został zaproszony na spotkanie z prezesem PKP Cargo w Warszawie i PKP Cargo zobowiązało się uregulować zaległe należności do końca czerwca – informował podczas sesji burmistrz Wojciech Lis. Zalegle należności Cargo wobec Parowozowni to 600 tys. ubiegłorocznej dotacji oraz 400 tys. za rok bieżący, bo pieniądze powinny być przekazywane w miesięcznych transzach po 66 tys. 666 zł każda. Razem – 1 mln. zł, a do końca miesiąca zostało pięć dni.

Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać, bo przekazanie dotacji wymaga uchwały rady nadzorczej spółki. Krzysztof Losz – rzecznik prasowy PKP Cargo nie odbiera telefony. Milczą także telefony w sekretariatach członka zarządu do spraw finansowych – Leszka Borowca i prezesa Czesława Warsewicza. Nie można ani wykluczyć, ani potwierdzić, że taka uchwała została przyjęta lub nie. Sam burmistrz Lis przyznaje, że przedstawiciele PKP Cargo nie pojawiają się na umówionych spotkaniach, a wszelkie próby porozumienia się z nimi i próby nacisku są bezskuteczne. Jak słusznie stwierdził radny Mariusz Przybyła, PKP robi sobie kpiny z pozostałych współorganizatorów. Nie ma więc co dzielić skóry na niedźwiedziu.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News