NewsNOWY TOMYŚL

Burmistrz likwiduje kasę w urzędzie, a ludzi odsyła na pocztę i do banku. Część radnych jest przeciwna2 min na czytanie

News - Burmistrz likwiduje kasę w urzędzie, a ludzi odsyła na pocztę i do banku. Część radnych jest przeciwna - myregion

Zarządzeniem burmistrza Włodzimierza Hibnera kasa w urzędzie miejskim przestaje istnieć. Włodarz tłumaczy, że taka decyzja podyktowana jest kilkoma czynnikami. – Powszechnym staje się obrót bezgotówkowy. W ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy zlikwidowano kasy w wielu gminach, m.in. w Urzędzie Miejskim w Chodzieży czy Gminie Iłowa. Również pandemia koronawirusa spowodowała konieczność zmiany naszych przyzwyczajeń i zachowań, a obrót bezgotówkowych jest zdecydowanie bezpieczniejszy – wyjaśnia Włodzimierz Hibner. Dodaje, że na decyzję wpłynął też fakt, że pracownik urzędu, który zajmował się obsługą kasy, przechodzi na emeryturę. 

Decyzji burmistrza nie popiera część radnych, którzy odnieśli się do tej kwestii na dzisiejszej sesji. Zdaniem Adama Polańskiego, zamknięcie kasy spowoduje problem dla mieszkańców, którzy będą teraz musieli ponosić dodatkowe opłaty za przelewy. Dokonywanie wpłat na poczcie czy w bankach wiąże się bowiem z prowizją. – Czy tak musi być? – dopytywał radny Polański. W podobnym tonie wypowiadał się wiceprzewodniczący rady Wojciech Andryszczyk. Podkreślał, że w gminie mieszka wiele starszych osób, które nie zawsze umieją dokonywać płatności przez internet i kasa była dla nich ułatwieniem. Adryszczyk również proponował, aby ponownie rozważyć to, czy likwidacja kasy jest konieczna. Swoje zdanie wyraził także Tomasz Antuszewski. Zwrócił on uwagę, że należałoby przeliczyć, ile osób dokonywało w kasie płatności i na jaką kwotę one opiewały. – Jeżeli rzeczywiście kasa generowała jakieś koszty, wówczas pobieranie choćby złotówki od każdej operacji mogłoby te koszty pokryć – zaproponował radny. Jego pomysł poparł Błażej Lipiecki podpowiadając, że można rozważyć podpisanie umowy z Bankiem Spółdzielczym i umożliwić mieszkańcom dokonywanie płatności w sąsiednim budynku starostwa. Nie powiedziane, że opinie radnych zostaną wzięte pod uwagę. Obecnie zarządzenie burmistrza obowiązuje, a to, czy kasa ponownie zostanie otwarta, pozostaje aktualnie niewiadomą. 

W ostatnich tygodniach kasy w niektórych urzędach były zamknięte. Powodem była troska o bezpieczeństwo mieszkańców, co miało związek z trwającą epidemią. W wolsztyńskim ratuszu kasy jednak nie zamknięto, ale wstrzymano możliwość płacenia gotówką, a było to podyktowane rozporządzeniem ministra zdrowia. Spotkało się to ze sprzeciwem części mieszkańców, a jeden z nich złożył skargę na burmistrza Wojciecha Lisa. Finalnie uznano ją za bezzasadną, a mniej więcej w tym samym czasie, przywrócono możliwość płacenia gotówką. Nastąpiło to 4 maja, kiedy obowiązywało już nowe rozporządzenie ministra zdrowia, zezwalające na obrót gotówką w urzędach. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 11
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    11
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News