GRODZISKNews

Brak kadry, brak pomocy. Lekarze i samorządowcy o tym, co może nas czekać2 min na czytanie

GRODZISK - Brak kadry, brak pomocy. Lekarze i samorządowcy o tym, co może nas czekać - myregion

Grodziscy radni podjęli dziś uchwałę w sprawie przyjęcia apelu, gdzie wyrażają swój sprzeciw dotyczący decyzji wojewody. Łukasz Mikołajczyk zdecydował 19 października, że lecznica w Grodzisku ma zostać przekształcona w szpital jednoimienny. W praktyce oznacza to, że nie będzie dostępna dla pacjentów, u których nie wykryto koronawirusa

Radni podkreślają, że przekształcenie lecznicy spowoduje, że pracę straci nawet 60 proc. ze 167 osobowej załogi. Większość personelu to bowiem osoby powyżej 50 roku życia, a część jest już po 60. i znajduje się w grupie ryzyka. Tym samym wątpliwe jest, że osoby te zdecydują się na pracę w szpitalu covidowym. Personel nie umywa jednak rąk od walki z epidemią. Chce pomóc, ale apeluje, by podzielić oddziały na „czyste” i „zakaźne”, a dla pacjentów zakażonych wydzielić oddział. Medycy zwracają też uwagę, że dostosowanie szpitala do funkcji jednoimiennego wymaga szeregu prac adaptacyjnych. – Siedem dni to zdecydowanie za mało – podnoszą pracownicy. 

Personel zaznacza ponadto, że ważne z perspektywy pacjentów są m.in. oddziały ginekologiczno – położniczy czy noworodkowy, jak też poradnia ginekologiczno – położnicza. – Dzięki tym oddziałom szpital w sposób ciągły realizował procedury medyczne przyjmował porody podczas pierwszej fali pandemii, wiosną tego roku – informują lekarze wymieniając dalej kolejne oddziały, których funkcjonowanie jest istotne dla mieszkańców powiatu i gmin ościennych. 

Decyzję wojewody już przed kilkoma dniami skomentował burmistrz Grodziska, Piotr Hojan. Dziś podkreśla on, że trzeba robić co się da, by wojewodę od pomysłu odwieść. – Szpital może stracić większą część personelu. Mieszkańcy będą i są, z tego, co słyszę, odsyłani do innych szpitali. I bardzo dużym problemem nie będzie wcale liczba zakażeń w naszym powiecie. Problemem będą inne choroby, które wymagają leczenia – mówi włodarz. Wskazuje na przykład jednego z mieszkańców, którego narzeczona miała pilne skierowanie na oddział, a w czterech szpitalach odmówili jej przyjęcia. – I takich sytuacji najbardziej się obawiam – podkreśla Piotr Hojan. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 7
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    7
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK