NewsWOLSZTYN

Aneta zginęła, sąd skazał mechanika. Dzisiaj ruszył proces kierowcy, którego rodzina wini za tragedię2 min na czytanie

News - Aneta zginęła, sąd skazał mechanika. Dzisiaj ruszył proces kierowcy, którego rodzina wini za tragedię - myregion

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło przed pięcioma laty na drodze łączącej Chobienice z Babimostem. Lokalny przedsiębiorca Piotr J. jechał mercedesem, z którego w pewnej chwili odpadło koło. W efekcie samochód zjechał na przeciwległy pas, gdzie zderzył się czołowo z innym mercedesem. Za jego kierownicą siedziała 47-letnia Aneta, mieszkanka Poznania. Nie przeżyła wypadku. Kierujący drugim pojazdem z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, złamaniami mostka i stawu skokowego trafił do szpitala. Przeżył. 

Po tragedii ruszyło śledztwo wolsztyńskiej prokuratury. W jego toku ustalono, że Piotr J. sprowadzał z Hiszpanii powypadkowe auta, naprawiał je i sprzedawał. Tragicznego dnia jechał mercedesem, który wcześniej był rozbity. Ustalono, że po naprawie auta mężczyzna nie zrobił badań technicznych. Prokuratura uznała go jednak poszkodowanym w wypadku, a winą obarczyła mechanika twierdząc, że źle przykręcił on koło. Ten do winy się nie przyznał. Twierdził, że nie było go wtedy w pracy. Mimo tego został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu i 1 tys. 500 zł grzywny.

Obrońca mechanika i rodzina zmarłej nie zgadzali się z takim rozstrzygnięciem. – Jeśli wyrok miałby odpowiadać prawdzie, należy przyjąć, że życie mojej córki było niewiele warte. Nie wierzę w winę mechanika. Odpowiedzialność ponosi kierujący, czyli biznesmen. Wjechał na drogę publiczną autem powypadkowym, bez ważnych badań technicznych – mówił po ogłoszeniu wyroku ojciec 47-latki.  Obrona zapowiadała wniesienie apelacji, co nastąpiło. W sprawie nadal nie ma jednak rozstrzygnięcia, a tym samym wyrok ciążący na mechaniku jest nieprawomocny.

Dziś w Sądzie Rejonowym w Wolsztynie rozpoczął się za to proces Piotra J., który tragicznego dnia jechał luksusowym mercedesem i zderzył się czołowo z autem kierowanym przez 47-letnią Anetę. Akt oskarżenia wystosowała poznańska Prokuratura Okręgowa w oparciu o nową opinię biegłych, a napisano w nim m.in., że Piotr J. poruszał się po drodze publicznej autem niesprawnym technicznie. Mężczyznę oskarżono o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym za co grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. 

Na sali obecna była m.in. rodzina zmarłej 47-latki, w tym jej mąż. W rozmowie z nami zaznaczył on, że to Piotr J. jest winny tragedii, a jego tłumaczenia są niespójne. Od rodziny usłyszeliśmy też, że gdyby śledztwo już na początku skierowano na właściwe tory, dziś, po pięciu latach od tragedii, nie trzeba byłoby rozdrapywać ran. – To dla nas bardzo trudne – usłyszeliśmy. Piotr J. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że jest poszkodowanym w wypadku.

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News