NewsWOLSZTYN

Ewakuacja szpitala? Ordynatorzy twierdzą, że praca ich oddziałów jest zagrożona2 min na czytanie

News - Ewakuacja szpitala? Ordynatorzy twierdzą, że praca ich oddziałów jest zagrożona - myregion

Dziś (24.09.) do Starostwa Powiatowego w Wolsztynie wpłynęło oświadczenie ordynatorów sześciu z ośmiu oddziałów szpitala. Podpisali je w poniedziałek (21.09.), a wynika z niego, że istnieje realne zagrożenie dla funkcjonowania oddziałów, którymi kierują. Oświadczenie podpisali Bartosz Ruszkowski z rehabilitacji, Paweł Mieloszyński – medycyna ratunkowa i chirurgia ogólna, Krzysztof Małuszek – chirurgia, Marcin Śron z oddziału wewnętrznego, Liliana Ratajczak – Grześkowiak – neonatologia oraz w imieniu ordynatora pediatrii – Monika Bider. Nie podpisał go jedynie ordynator ginekologii – Stanisław Wyrzykowski oraz z oczywistego powodu – szefowa oddziału anestezjologicznego.

W środę (30.09.) kończy się termin wypowiedzeń złożonych przez wszystkich 14 anestezjologów z wolsztyńskiego szpitala. – Następnego dnia przestajemy być pracownikami i już nie mamy prawa wejść na teren szpitala i zajmować się pacjentami. W takiej sytuacji nie widzę innej możliwości jak ewakuacja pacjentów do innych szpitali – mówi lek. Aleksandra Roszkiewicz, kierownik – koordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. – Nie wiem czy kiedykolwiek, gdziekolwiek w kraju taka sytuacja miała miejsce – dodaje. Do dziś (24.09.) żaden z lekarzy swojego wypowiedzenia nie wycofał.

– Sytuacja jest bardzo poważna, a jestem przekonany, że przed dzisiejszą sesją większość radnych nie miała o tym pojęcia, bo wszyscy jesteśmy cały czas przekonywani, że sytuacja kadrowa w szpitalu jest stabilna. Jeszcze 2 września starosta w imieniu dyrektora szpitala zapewniał o braku zagrożenia dla funkcjonowania szpitala i działaniach podjętych w zakresie porozumienia z lekarzami, a na kolejnym posiedzeniu odczytano oświadczenie dyrektora o aktualnej sytuacji kadrowej – mówi radny powiatowy Maciej Wita.

Spór z dyrekcją o warunki i organizację pracy trwa od marca, a wypowiedzenia zostały złożone w lipcu. Ale jak podkreśla Aleksandra Roszkiewicz – pierwsze rozmowy z dyrekcją odbyły się 8 września. – W międzyczasie odbieraliśmy wiadomości od innych anestezjologów z regionu, że dyrektorzy naszego szpitala szukają lekarzy na nasze miejsca – mówi lekarka. – Informacje o próbach rekrutacji napływały z Poznania, Zielonej Góry, Sulechowa, Nowej Soli, Kościana… – wylicza.

Ostatnie rozmowy dyrekcji z lekarzami odbyły się w miniony piątek (18.09.). – Utknęły w martwym punkcie. Nie został wyznaczony żaden termin ich wznowienia. Do starosty powiatu wolsztyńskiego, przewodniczącego rady powiatu, burmistrza Wolsztyna i wójtów gmin Siedlec i Przemęt rozesłaliśmy drogą elektroniczną i pocztą tradycyjną informację o tej sytuacji, ale od nikogo dotąd nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi – mówi Aleksandra Roszkiewicz.

– Zapytałem czy starosta wie jakie są przyczyny problemu, od kiedy trwa i czy został rozwiązany? Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi – mówi radny Wita. – Fakt, że starosta ma na odpowiedź 30 dni i wcale nie musi odpowiadać mi od razu, ale dotąd, przeważnie odnosił się choćby wstępnie do zadawanych pytań, a w tym przypadku za 30 dni będzie po sprawie – podkreśla.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News