NewsNOWY TOMYŚL

A miało być tak pięknie… . Nowa ścieżka jest za krótka, trwa szukanie kozła ofiarnego3 min na czytanie

News - A miało być tak pięknie… . Nowa ścieżka jest za krótka, trwa szukanie kozła ofiarnego - myregion

Budowa ścieżki rowerowej mającej w założeniu łączyć Nowy Tomyśl z Borują Kościelną zmierza ku końcowi. I wszystko fajnie, ale… ścieżka nie połączy wcale obydwu miejscowości. Bo zaczyna się tuż za Nowym Tomyślem, a kończy tuż przed Borują Kościelną. Jak wskazuje burmistrz Włodzimierz Hibner, zabraknie ponad 260 metrów traktu, których nie uwzględniono w przetargu, a były w projekcie. Burmistrz interweniował w tej sprawie u Pawła Katarzyńskiego, dyrektora Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Co więc na to WZDW?

Paweł Katarzyński wyjaśnia, że realizację ścieżki trzeba było finalnie podzielić na etapy, bo koszty przedsięwzięcia okazały się wyższe, niż zakładała gmina, składając wniosek do programu „Budowa ścieżek rowerowych”. Szef WZDW tłumaczy, że w budżecie województwa zabezpieczono na ścieżkę 1 mln 216 tys. zł, co stanowi 50 proc. wartości, a pozostałą część wyłożył Nowy Tomyśl. Katarzyński przypomina, że nowotomyski samorząd przekazał dokumentację ścieżki znacznie później i miał wiedzę, że będzie drożej niż zakładano. Czy tym samym, gdyby urząd przesłał dokumenty szybciej i poinformował WZDW, że jest drożej, to te dołożyłoby brakującą kwotę? Tego wykluczyć nie można, ale i nie można założyć, że tak by się stało. Dziś pewne jest tylko to, że… w najbliższym czasie tak się nie stanie. Dlaczego? 

Paweł Katarzyński zaznacza, że w 2021 roku kończy się realizacja zadań zakwalifikowanych do programu „Budowa ścieżek rowerowych” wzdłuż dróg wojewódzkich i obecnie program nie będzie kontynuowany. – Biorąc pod uwagę powyższe, realizacja pozostałego odcinka ścieżki będzie zależeć od możliwości finansowych tut. zarządu (czyli WZDW – red.) – podkreśla dyrektor, a to oznacza, że w najbliższych miesiącach, a być może latach, nie ma co liczyć, że województwo wybuduje brakujący odcinek. Ale to nie jedyny problem. 

Kolejnym jest dostosowanie chodnika od ronda dworcowego do głównego wjazdu na wysokości firmy KIEL. Burmistrz Włodzimierz Hibner przypomina, że na jednym ze spotkań przedstawiciele WZDW mieli zapewniać, że planowane jest podjęcie działań w tym zakresie. Szkopuł w tym, że owi przedstawiciele dziś mówią tylko, że chodnik ma być dostosowany, ale nie od ronda, a od przejazdu kolejowego. Wiedzą również, że pochłonie to ponad 0,6 mln zł. I tyle, co wiedzą. – Realizacja tego zadania zależeć będzie od możliwości finansowych WZDW w Poznaniu – kwituje dyrektor Katarzyński. Co więc z tego wynika? 

Sumując – z tego wszystkie wynika, że ścieżka pomiędzy Nowym Tomyślem a Borują Kościelną jest prawie gotowa, ale nie połączy dwóch miejscowości. Tym samym rowerzyści i tak będą musieli pokonywać fragmenty ruchliwej drogi wojewódzkiej mając nadzieję, że nic ich nie potrąci. A o jeździe chodnikiem aż do ronda mogą zapomnieć. Bo wydzielona ścieżka szybko tam nie powstanie. Tyle z tego wynika.

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News