Artykuł informacyjny

Urzędnicy na spotkaniu w sprawie ASF5 min na czytanie

0

Przyspieszenie wypłat odszkodowań, sprzedaż mięsa ze stref, uszczelnianie płotów ochronnych czy zmiana przepisów dotyczących transportu. To tylko część listy postulatów rolników z gminy Siedlec związanych z ASF, które poruszono na spotkaniu z wojewodą, Michałem Zielińskim.

Choć od pierwszego ogniska ASF wykrytego w Perzynach (gm. Zbąszyń) minął już rok, gmina Siedlec, jako najbliższa, nadal boryka się wieloma problemami. Rolnicy od miesięcy nie otrzymują rekompensat i nie mogą też liczyć na ułatwienia związane ze sprzedażą mięsa. Co więcej, nie mają gwarancji bezpieczeństwa, bo część płotów ustawianych przez nadleśnictwa jest nieszczelna ze względu na otwarte wjazdy oraz uszkodzenia. To istotne w kontekście kolejnych przypadków chorych dzików w sąsiednim województwie lubuskim. Dlatego siedlecki samorząd kolejny raz interweniował u wojewody, by ten podjął konkretne działania i wpłynął na szybszą zmianę istotnych przepisów.

I

Na spotkaniu poruszono kilka kwestii. Pierwszą z nich była zmiana dotycząca liczebności stada dla rolników, którzy skorzystali z dotacji w zakresie modernizacji gospodarstw, przeciwdziałania ASF czy w związku z COVID-em. Obecnie jest tak, że muszą oni utrzymywać deklarowaną we wniosku o dotację liczebność przez okres związania trwałością projektu, która czasami wynosi nawet 5 lat. Jest co to jest nieopłacalne, a powód jest prosty. Gospodarstwa znajdują się bowiem w czerwonej lub różowej strefie, co oznacza problemy ze sprzedażą mięsa, ale i inne, liczne ograniczenia. Jednak problem ze sprzedażą mięsa wydaje się najistotniejszy, dlatego siedleccy samorządowcy postulują, by mogło ono trafiać poza strefy. – Jest zdrowe i przebadane – tłumaczyli wojewodzie, Michałowi Zielińskiemu. Ponadto zwracali uwagę na absurdalne ich zdaniem przepisy nakazujące wyznaczanie tras przewozu tuczników z gospodarstwa do rzeźni. Mówi o tym jedno z rozporządzeń, które w praktyce oznacza, że zanim tuczniki wyjadą, powiatowy lekarz weterynarii musi określić…. którędy będą jechać. Kolejną poruszaną sprawą były badania laboratoryjne prób pobieranych od tuczników przed ich sprzedażą. Często zdarzało się bowiem, że ich wyniki docierały do rolników po ośmiu lub dziewięciu dniach, kiedy termin ich ważności mijał po siedmiu. Powodowało to, że rolnicy zamawiali transport, który musiał odjeżdżać bez załadunku. Ale to nie koniec.

II

Mimo tego, że powiat wolsztyński, jak i należąca do niego gmina Siedlec, są strefami właściwie wolnymi od nowych ognisk ASF, zagrożenie istnieje w sąsiednich regionach. W Dominicach (gm. Włoszakowice) wykryto ostatnio dwa chore dziki, a województwo lubuskie nie zdołało jeszcze zatrzymać występowania kolejnych ognisk. Dlatego ogrodzenie, które stanęło przed wieloma miesiącami, by chronić gminy powiatu wolsztyńskiego nadal ma ogromne znaczenie. Tymczasem w wielu miejscach jest dziurawe, a jego bramy otwarte. W tej sprawie interweniował już wojewoda Michał Zieliński. Dopóki nie zostanie to zrobione, powiat wolsztyński będzie nadal zagrożony Afrykańskim pomorem świń. Bez względu na to, ile dzików odstrzeli. Co gorsza, rolnicy nadal nie zdołali wywalczyć dotacji i pożyczek preferencyjnych na remont lub odtworzenie stada podstawowego i nadal nie otrzymali odszkodowań i rekompensat za obniżenie dochodu z powodu ASF. Obecnie wypłacane są odszkodowania za III i IV kwartał ubiegłego roku. Jak nietrudno się domyśleć, powoduje to, że wielu gospodarzy stoi na skraju bankructwa.

III

Czy interwencja o wojewody coś da? Już wiadomo, że choćby w kwestii zniesienia konieczności utrzymania wielkości stada tak, bo przepisy lada moment powinny się zmienić. Wiadomo również, że do Komisji Europejskiej trafił wniosek w sprawie zniesienia strefy czerwonej w obszarze gminy Siedlec. Pewne jest też, że trudno oczekiwać realizacji wszystkich postulatów po niespełna dwóch tygodniach po spotkaniu. Ale pozostaje pytanie, co działoby się, gdyby takich spotkań nie było. Bo nie jest tajemnicą, że Siedlec jako jedyna gmina w powiecie apeluje o wsparcie i pomoc rolnikom, dlatego do tego samorządu zgłaszają się nawet ci z gminy Wolsztyn czy gminy Przemęt. Bo ASF ich również dotyczy i trudno się dziwić, że oczekują działań ze strony samorządowców. Ci w Siedlcu je podejmują.

Podziel się informacją ...

Zobacz inne