NewsWOLSZTYN

10-latek ze złamaną ręką odesłany z przychodni do domu. Pacjenci skarżą się na lekarza1 min na czytanie

News - 10-latek ze złamaną ręką odesłany z przychodni do domu. Pacjenci skarżą się na lekarza - myregion

– Wczoraj (9.03.) przed południem szkoła zawiadomiła mnie o wypadku podczas zabawy mojego syna i jego kolegi. Chłopcy się wygłupiali i jeden drugiemu wykręcił rękę – opowiada matka 10-latka z Przemętu. Kobieta odebrała dziecko ze szkoły i pojechała z nim do przychodni.- Lekarz kazał mu zacisnąć pięść i puścić. Na tej podstawie orzekł, że wszystko jest w porządku, a ja jako matka, powinnam sobie z tym poradzić – dodaje, że nie poradził nawet okładów, gdyby ręka zaczęła puchnąć. A puchła w oczach.

– Jeszcze przed godz. 14 zadzwoniłam do przychodni, bo chciałam, żeby lekarz jednak skierowanie na prześwietlenie. Ale żadnego lekarza już nie było – opowiada kobieta. – Dziecko męczyło się całą noc. Rano znów skontaktowała się z przychodnią i dzięki uprzejmości rejestratorek dostała skierowanie na RTG i do specjalisty. Okazało się, że złamane są dwie kości tuż powyżej nadgarstka.

Inne dziecko zostało uderzone śnieżką i pod powiekę dostał się piasek. – lekarz kazał mi zrobić zdjęcie oka komórką i przesłać. Na tej podstawie przepisał kropelki z antybiotykiem, a otem okazało się, że wbite pod powiekę ziarenko piasku uszkodziło rogówkę – opowiada matka. – Wiele moich koleżanek skarży się na ignorancję lekarza – dodaje.

– Dotąd słyszałem tylko pochwały pod adresem tego lekarza i jestem zaskoczony – mówi Łukasz Rządkowski, szef przychodni Salus w Przemęcie. – Porozmawiam z nim – zapewnia.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News